Budujemy nową alpakarnię!

July 14, 2018

Długo się zbieraliśmy... no i wreszcie, właśnie zaczęliśmy wykop pod fundamenty nowej alpakarni.

 

 

Od dawna oglądaliśmy po nocach zdjęcia z innych hodowli a i przy okazji naszych podróży staraliśmy się dokumentować ciekawe rozwiązania u innych hodowców. A potem już tylko usiąść i przegadać z architektem różne możliwości, zaadaptować to wszystko do naszych warunków.

 

Bardzo lubimy naszą obecną stajnię, choć to zwyczajna, stara podlaska stodoła. Jest tak swojska i kameralna. Alpaki też bardzo ją lubią i mimo skomplikowanego planu zagród swobodnie się po niej poruszają i znają ją na wylot. Ma swój klimat, ale szczerze mówiąc jej konfiguracja jest trochę do bani i mało praktyczna. A dobra organizacja przestrzeni, zwłaszcza w hodowli zwierząt o tak specyficznej naturze i zachowaniach bardzo pomaga hodowcy w codziennej pracy, alpakom daje więcej autonomii i generalnie wszystkim pozwala uniknąć niepotrzebnego stresu.

 

 

Co przyjdzie w nowym pakiecie? m.in.:

  • Alpaki same będą decydować gdzie chcą być, na pastwisku czy w zagrodzie.

  • Kochane podcienia wokół budynku, ulubiona miejscówka alpak na niepogodę.

  • W pełni mobilna konfiguracja wnętrza - zagrody jak klocki lego, można złożyć, rozłożyć, dodać, przenieść ad hoc wraz z ciągle zmieniającą się konfiguracją stada.

  • Wygodny system korytarzy i kojców (łatwe szlaki komunikacyjne - clue bezstresowej hodowli alpak).

  • Betonowa wylewka do ścierania pazurków i większej higieny.

  • System podgrzewanych poideł (koniec zimowej walki z rozbijaniem lodu!).

  • Porządny kącik do zabiegów z miejscem na apteczkę.

  • Kącik do sortowania i przechowywania welonów.

  • Obecna stajnia zamieni się w ustronne miejsce kwarantanny i seksturystyki. Gdyby w przyszłości ktoś chciał przysłać swoje dziewczyny na krycie, będą miały własne królestwo tylko dla siebie.

  • A przy okazji tego zamieszania - reorganizacja pastwisk, czyli nowe, solidne podziały kwater połączonych korytarzami z właściwymi im zagrodami. No i coś na co długo czekaliśmy i my i alpaki... wreszcie włączymy do pastwisk posadzone kilka lat temu brzozowe zagajniki. Urosły już na tyle, że alpaki im nie straszne ;)

 


Chwilę nam to wszystko zajmie, ale jak już skończymy, życie będzie piękniejsze :D

 

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

WYRÓŻNIONE POSTY

Nasz pierwszy konkurs welonów

July 3, 2019

1/4
Please reload

OSTATNIE POSTY