Narodziny Pepe

August 21, 2017

Po Pędzelku i Pegazie, więc oczywiście PePe. Napędził nam stracha. Miał podwiniętą nóżkę i tak dobrze ją pod siebie schował, że nijak uchwycić i wyprostować. Do tego Pędzelek krzyczy, że boli, wszystkie dziewczyny pchają się, żeby zobaczyć i powąchać wystającą główkę, a Pepe przyduszony prosi, żeby szybciej. Niezłe zamieszanie na środku łąki, ale w końcu szczęśliwie udało się przyjść na świat. Teraz sprawdzamy czy regularnie pije mleko, a jak pije za mało to dokarmiamy butelką (niestety, ale lepsze to niż nic), bo Pepe choć waży 8kg to namęczył się w drodze, jest osłabiony, a i apetyt średnio mu dopisuje. Karmimy, sprawdzamy i czekamy na lepsze jutro. 
A poza tym Pepe jest maleńkim klonem Pędzelka. Toczka w toczkę. 

 

Jeśli już musicie karmić alpakę butelką ustawcie malucha w pozycji podobnej do naturalnego karmienia. Najlepiej stanąć z tyłu, poza linią wzroku, wziąć malucha między nogi i karmić z główką zadartą do góry. Bez pieszczot i głaskania. Karmienie butelką może odcisnąć się na psychice alpaki - zwłaszcza samców - i przyczynić się do wykształcenia niewłaściwych zachowań. Więc to nie jest fajna okazja do miziania tylko ostateczność.

 

 

 


 

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

WYRÓŻNIONE POSTY

Nasz pierwszy konkurs welonów

July 3, 2019

1/4
Please reload

OSTATNIE POSTY